Wszystkie Twoje wymówki to kłamstwa.

Doświadczeni gracze pokerowi na wylot znają zjawisko tzw. szczęścia debiutanta. Oto przy zielonym stoliku siada młokos. Przed chwilą nauczono go reguł gry. Rozgrywka startuje a chłopak… kosi wszystkich dookoła. Ta reguła podobno nie zna wyjątków. W 100 partyjkach przegrałby ze 98, a te dwie wygrane przypadają na… początki.

To zjawisko nazywamy paradoksem, ponieważ w życiu jest już odmiennie. Początkujący ma zawsze przerąbane. Koszykarz jest ogrywany przez starszych, poborowy dostaje zbyt ciasne buty, start-upowca zmiatają koncerny, a randkowicz zmaga się z krępującą ciszą. Jak mówi Robert Noworolski na TedX „kiedy chcesz zmienić swoje życie [zawód, zainteresowania, zarobki], inni pomyślą, że jesteś idiotą. Stracisz zaoszczędzone pieniądze, kumpli i zwątpisz w samego siebie. Trafisz do nowego obszaru, w którym będziesz leszczem, a inny facet – wyjadaczem”.

Gdzie przebiega linia między debiutantem a starym lisem?

W praktyce. O przewadze decydują godziny. Treningu. Ćwiczeń. Myślenia o czymś. Dlatego też Jocko Willink pociesza półżywego faceta, którego właśnie zgniótł w ringu: ”Spoko. Po prostu trenuję więcej. Przez długie lata. Gdybyśmy się zamienili tym wysiłkiem, Ty byś mnie pokonał”.

Wszystko inne jest jedynie… wymówką. Reakcja oficera widnieje w ilustracji.

Czytaj też: Komu przypisujesz winę, temu dajesz władzę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *