“Praca Głęboka”. Cal Newport. Fantastyczna książka o koncentracji uwagi.

Od wielkiego dzwonu czytam coś równie dobrego. Lektura młodocianego profesora z USA przekonuje na każdej stronie, że… nadmiar elektroniki jest dla nas szkodliwy. Niczym wirus Ebola, czyli cholernie. Co gorsza, sami podcinamy własną błyskotliwość, uparcie i nonsensownie. W jaki sposób?

Umysł potrzebuje 20 minut, żeby wrócić do równowagi po przeczytaniu sms-a, rozmowie telefonicznej czy pisaniu na fejsbuku. Oznacza, to, że człowiek klikający 3 razy na godzinę… miewa w głowie siano, z przyczyn neurologicznych. Nie jest w stanie pracować głęboko, w najwyższym poziomie skupienia. Po prostu stale odrywając umysł od pracy, wytrącamy go z równowagi. Szachista, szturchany co kwadrans, dostałby szału i przegrał z kretesem. A my? Niestety – bawiąc się smartfonem – mamy w dupie własne organizmy.

Najlepsi na świecie tak nie robią. Oni raczej przespacerują się po lesie, pomyślą w ciszy. Są niedostępni na byle gwizdek od akwizytora garnków. W efekcie powstają dzieła sztuki, wynalazki techniczne i idee… ocierające się o genialność. Przy klikaniu na instagramie – ocieramy się o najwyżej o obcego gościa w tramwaju, skupieni na tym ekraniku.

Cal Newport deklaruje wolność od mediów społecznościowych. Ja mu wierzę, bo książka jest rzeczywiście odświeżająca. I ma złotą okładkę.

Analogiczna jest zawartość.

Per aspera ad astra. No, do roboty!

[Moja ocena 12/15]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *