Zapraszam na Marsz Niepodległości 11.11.2018!

W szczególności – na Mszę św. oraz Różaniec.
Opinie o Marszu są różne – konserwatyści cenią, lewicowcy go nie trawią (no i spoko), urzędnicy – usiłują zawłaszczyć (niech się cmokną!), a policjanci biorą L4.
A ja? Uwielbiam Marsz Niepodległości.
No, ruszamy o 14 z Ronda im. Romana Dmowskiego!

„Każdemu bowiem kto ma, temu będzie dodane” (Mt 25, 29)

Marsz Niepodległości przeszedł, a mnie zafascynowało pewne poboczne zjawisko. Otóż – im coś jest większe, tym… szybciej rośnie. W 2009 roku Marsz zebrał kilkuset uczestników, w 2010 – już kilka tysięcy. Od 2011 liczba manifestantów, kiboli, narodowców, rodzin rośnie, zgodnie z efektem kuli śnieżnej.
Biblijne pouczenie wyjaśnia świat fenomenalnie. Dotyczy wszak i innych stron życia…

Teoretycznie, szansę na zdobycie Złotej Piłki FIFA ma z miliard piłkarzy na globie. Gołowąsy reprezentant młodzieżówki z Serbii, opalony futbolista brazylijski, trzecioligowy pan z brzuszkiem – każdy z nich widzi w sobie następcę Pelego (nawiasem pisząc, sam Pele w momentach szczytowej formy opowiadał, że czuje się niezwyciężony. Rywale – także to czuli, tracąc rezon jeszcze w tunelu). Tymczasem, największą szansę na zdobycie tytułu najlepszego ma ktoś… kogo już uznano najlepszym. Sukces staje się nawykiem, który trudno wykorzenić. Policzcie tytuły FIFA dla Messiego czy Ronaldo…

Czytaj dalej „Każdemu bowiem kto ma, temu będzie dodane” (Mt 25, 29)