Słowiańskie niedomówienia…

W trakcie podróży do Gdyni rozmawiam sobie – in english – ze studiującym MBA Rosjaninem, całkiem zamożnym, przyszłym bankierem. Dość inteligentny, przyszła elita kraju. Antyrządowy, wnioskuję z jego zagajenia:

– „Jeśli chodzi o imperialność – mówi on – to kretyńskie zachowanie. Powiedz no sam: drapieżny atak na Ukrainę, pakowanie pieniędzy w te ich wielkieee rakiety, bezprawie policji, jawne wręcz finansowanie terrorystów, wysyłanie narkotyków prosto na moskiewskie ulice, władza w rękach vip-ów i pogarda dla normalnego obywatela”.

– „Coś w tym jest…” – stwierdzam taktownie.

– „Do tego brudne ulice. Say, Tom, kiedy… ci amerykanie (małą literą, tak by napisał) przestaną robić te wszystkie straszne rzeczy, o których mówimy?” 🙂