Najpiękniejsza z melodii, wg Diany Rudnik.

Czytam wywiad z p. Dianą Rudnik, dziennikarką. Super babka – jak każda, którą cenię. Zawsze elegancka, taktowna, ułożona. Ładna. Początek ankietki, mowa o stacjach radiowych i płytach cd, muzycznych duperelach:
– „Czego Pani słucha najchętniej?”
– „Tak zwyczajnie. Słów ukochanego”.

Prowadząca niezrażona, brnie pytaniem dla miliona czytelników:
– „Czym są dla Pani sprawy intymne?”
– „No właśnie”.
Pytająca pauzuje, lekko zmieszana:
– „Yyy, czyli co?”
– Ależ one są dla mnie… „.

Sprawdziłem. Mężatka z długim stażem. Rety 🙂